Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja skóry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja skóry. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2014

Olej kokosowy - absolutny hit w pielęgnacji



Olej kokosowy jest bardzo uniwersalnym naturalnym kosmetykiem, który może wiele wnieść do naszej codziennie pielęgnacji. Ma przeróżne zastosowania, oraz zwracając uwagę na jego wydajność, niską cenę. Olej należy przechowywać w zamkniętym pojemniku w temperaturze pokojowej. Pod wpływem ciepła przybiera postać ciekłą.

Jaki olej kupować i gdzie?
Najlepiej tłoczony na zimno, czyli po prostu nierafinowany. Jest trochę droższy, ale tym sposobem zawiera o wiele więcej składników odżywczych, a przecież na tym najbardziej nam zależy. Jak odróżnić czy ktoś nie sprzedał nam oleju, który tak naprawdę nie był tłoczony na zimno?
Nierafinowana wersja ma pozostawiony, bardzo wyczuwalny kokosowy zapach, a rafinowana jest praktycznie bezzapachowa.
Kupić go możemy w sklepach internetowych, na Allegro oraz w sklepach ze zdrową żywnością lub eko.

Cena: rafinowany około 10-20 zł/500 ml
Cena: nierafinowany(tłoczony na zimno) około 40-60 zł/500 ml

Mimo dużej ceny za nierafinowany, naprawdę warto. Olej ten nie jest obdarty z większości składników a jest naprawdę NIESAMOWICIE wydajny.

Co zawiera olej kokosowy ?

Nasycone kwasy tłuszczowe (ok. 90%):
ok. 44% kwasu laurynowego - silne działanie bakteriobójcze i wirusobójcze, niszczy drobnoustroje (sprawdza się przy wysypkach, infekcjach, egzemach)
ok. 18% kwasu mirystynowego
 ok. 11% kwasu palmitynowego
5-11% kwasu kaprylowego - wzmacnia odporność, podobne działanie do kwasu laurynowego
4-9% kwasu kaprynowego
6% kwasu stearynowego
ok. 7% kwasu oleinowego
ok. 2% kwasu linolowego
0,5-1,5% kwasu kapronowego

Olej kokosowy zawiera naturalne antyoksydanty, czyli po prostu spowalnia starzenie organizmu. Ma w sobie liczne witaminy i minerały.
NA WŁOSY
Olej kokosowy na włosach robi cuda (popularność oleju kokosowego Vatiki mówi sama za siebie), ale niestety sprawdza się raczej przy niskoporowatych włosach, na wysokoporowatych zrobi po prostu siano i wielką suszę. Wiadomo, są wyjątki i śmiało zachęcam do próbowania, ponieważ mimo, że u mnie też zwykle robi siano, ostatnio zmieszany z innymi składnikami olejek kokosowy sprawdził się i na moich włosach :) Można stosować go do olejowania calych włosów, jako dodatek do maseczek, lub w celu zabezpieczenia końcówek.


  • Chroni włosy przed utratą protein
  • Nawilża
  • Chroni przed uszkodzeniami
  • Nadaje połysk i piękny , kokosowy zapach
  • Zapobiega wypadaniu
  • Zwalcza łupież



NA SKÓRĘ
Tutaj możemy eksperymentować ile chcemy. Możemy go stosować do masażu, na twarz lub jako balsam (zwłaszcza w zimie!), lub nawet na same ręce lub usta. Bardzo dobrze nawilża i radzi sobie z bardzo wysuszoną skórą, przy cerach suchych może sprawdzić się nawet na dzień po makijaż, w innym wypadku radziłabym używać na wieczór przed snem, lub gdy zostajemy w domu.
 Można stosować też jako maseczkę, lub jako dodatek do niej.
Dla wrażliwej skóry jest świetny do demakijażu twarzy, lub nawet samych oczu.


  • Wygładza zmarszczki
  • Przywraca nawilżenie skórze
  • Ujędrnia i nadaje sprężystości
  • Skóra staje się bardzo miękka
  • Przyśpiesza gojenie ran
  • Ma działanie antytrądzikowe
  • chorni przed słońcem, działa jak faktor SPF 30


W ZDROWYM ŻYWIENIU
Do smażenia, pieczenia, przy ciastach, do smarowania kromek zamiast masła. Zastosowanie jest przeróżne. Ja tak go właśnie stosowałam, różnicy w smaku nie ma, nie zmienia zapachu lub smaku potraw przy smarowaniu, smażeniu lub czymkolwiek innym, więc na pewno warto spróbować, gdyż wydaje mi się, że potrawy te są mniej ciężkie i po jedzeniu smażonego dania czujemy się o wiele lżej niż gdybyśmy smażyli je na oleju lub innym tłuszczu :)

Olej kokosowy jest o wiele zdrowszy do smażenia w przeciwieństwie do niektórych powszechenie używanych olejów. W dodatku jest tłuszczem, który NIE PRZYCZYNIA SIĘ DO OKŁADANIA TŁUSZCZU w organiźmie, a wręcz przeciwnie, wspomaga spalanie złego tłuszczu, pobudza przemianę materii.


  • wspomaga przemianę materii
  • świetny dla cukrzyków
  • uczucie lekkości po jedzeniu smażonych potraw w przeciwieństwie do tradycyjnych olejów
  • zawiera dużo antyoksydantów i witamin, wpływając korzystnie na cały organizm
  • zwiększa odporność
  • zmniejsza ilość tzw. złego tłuszczu w organiźmie
  • wzmacnia serce
  • naturalny antybiotyk
  • wspomaga pracę mięśni
  • wybiela zęby

czwartek, 2 stycznia 2014

Indyjskie mydełko Chandrika - zastępca żeli do twarzy?

Ostatnio zapoznałam się z ciekawą opcją mycia twarzy indyjskimi olejami zamiast żelami. Oto moje wrażenia po miesięcznym przetestowaniu ajurwedyjskiego mydełka Chandrika :)


DO TWARZY

  • Po pierwsze zaskakuje mnie niesamowita skuteczność w zmywaniu makijażu. W końcu czuję, że skóra już po pierwszym umyciu jest czysta. 
  • Kolejny olbrzymi plus, skóra jest oczyszczona ale nawilżona. Koniec z uczuciem wysuszenia i ściągnięcia twarzy.
  • Warto też dodać, że mydełko ma zauważalne działanie antybakteryjne. Stan mojej cery zdecydowanie się poprawił w bardzo szybkim czasie, przyśpieszyło się gojenie. 
  • Zmniejszone pory.
  • Bardzo duża wydajność-wystarcza na kilka miesięcy
  • Zdecydowanie zmniejsza przebarwienia i problemy z trądzikiem, poprzez działanie nawilżające wygładza drobne zmarszczki
  • Zawiera aż 7 olejków ! :

 1) Orange Oil - olej z pomarańczy,  ma działanie antyoksydacyjne, łagodzące, przeciwzmarszczkowe i antynowotworowe.

2) Patchouli Oil - olej z paczuli, odkaża, działa przeciwzapalnie, przeznaczony
do skóry przetłuszczającej się z rozszerzonymi porami.

3)  Palmarosa Oil -  działa uspokajająco, antydepresyjnie, przeciwzapalnie.

4)  Cinnamon Leaf Oil - działa przeciwzapalnie.

 5) Wild Ginger Oil -  wygładza skórę i zapobiega infekcjom.

 6) Sandal Wood Oil - olej sandałowy, delikatnie perfumuje skórę.

Dodatkową bazą jest mydło palmowe oraz kokosowe, które ma działanie bakteriobójcze, łągodzące i odkażające. To mydełko nie może Wam zrobić nic złego :)) 



Co może być minusem? Zapach, który jest typowo kadzidłowy, po prostu indyjski. Ale nie czuć go potem bardzo na twarzy, szybko się ulatnia, więc to tylko chwilowa niedogodność.

Obecnie porzuciłam żele do twarzy na rzecz tego mydełka, ponieważ jestem bardzo zadowolona.Zdecydowanie mogę polecić każdemu, komu zależy na dokładnym demakijażu, oraz osobom z cerą problemową - może to być dla nich przełom :) 




Cena: 6 zł/75g  co naprawdę nie jest dużą ceną, zwracając uwagę na wydajność tego mydełka i na jego działanie. Ja kupiłam swoje na Allegro, razem z innym mydełkiem o nazwie Medimix, o którym dopiero napisze po przetestowaniu. Zapatruje się też na sławne mydełko Sesa :)

DO WŁOSÓW

Mydełka tego można także używać do włosów. Nie polecam mycia zamiast szamponem, ponieważ trzeba się namęczyć i mało to daje, włosy nie są do końca umyte. Jednak kiedy nałożymy mydełko na jakiś czas na skórę głowy PO umyciu szamponem i odczekamy co najmniej 5 minut ( optymalnie byłoby to pół godziny - godzina, ale i taki czas daje efekty), zdecydowanie widać rezultaty! Włosy są odbite od nasady i zdecydowanie dłużej zachowują swoją świeżość. Plusem stosowania mydełka w ten sposób jest też zbawienny wpływ na skórę głowy, tzn. pomoc w zwalczaniu łupieżu, łuszczycy itp. Dodatkowo nawilżamy skórę głowy oraz łuski włosa i cebulki dzięki zawartości wielu olejów w mydełku. 

piątek, 20 grudnia 2013

Olej rycynowy i jego cudowne właściwości

Olej rycynowy jest jednym z bardziej tradycyjnych domowych sposobów praktycznie na wszystko :)
Jest to tani i wydajny specyfik, który może nam pomóc w pielęgnacji włosów i cery. Jak? Zaraz się przekonacie :)

Cena oleju rycynowego to około 7 zł za 100 g i 5 zł za 50 g, zależy od apteki. 

UWAGA
-Nie martwcie się, jeśli przez chwilę zauważycie wzmożony wzrost wypadania włosów przy użyciu oleju rycynowego, olej ten, pobudzając porost nowych włosów, sprawia, że wypierają one słabsze włoski, które i tak prędzej, czy później by wypadły, więc tak naprawdę dzieje się dobra rzecz :)

-Wiele dziewczyn stwierdza też przyciemnienie włosów, ale to nie dlatego, że olej ma faktycznie takie działanie. Olej rycynowy domyka łuski włosy co sprawia, że kolor po prostu wydaje się ciemniejszy.

-Kobiety w ciąży i planujące ciążę NIE POWINNY stosować olejku rycynowego!

1 Do włosów - olej rycynowy jest świetny na wypadanie włosów, pobudzenie porostu nowych i wzmocnienie tych, które już mamy. Sprawia, że włosy są gęste i treściwe, odporne na uszkodzenia. Domyka łuski włosów. Zapobiega rozdwajaniu końcówek.

  • olejowanie 
olej rycynowy najlepiej działa wmasowany w skórę głowy, ale możemy też olejować same włosy- najlepiej na mgiełkę lub lekko wilgotne włosy, ponieważ ułatwia to nakładanie go, gdyż jest on dość gęsty i treściwy i nakłada się go inaczej niż tradycyjne oleje. Optymalnie trzymać około godzinę. Robić to maksymalnie 2 razy tygodniowo, gdyż olej rycynowy stosowany częściej na skórę może ją przesuszyć.

  •  dodatek do maseczek 
możemy dodać łyżeczkę do dowolnej maseczki, lub zmieszać sam olej z balsamem, żółtkiem i kilkoma kroplami cytryny. Najlepiej składniki wchłaniają się pod ciepłem, więc można założyć na głowę czepek lub ogrzać skórę suszarką
  • dodatek do szamponu
w trakcie mycia włosów dodajemy do szamponu niewielką ilość oleju rycynowego, potwierdzone-działa cuda. Włosy są po wszystkim bardzo treściwe i jakby wymodelowane, mocne i błyszczące



2 Na skórę twarzy (świetny na trądzik!)- świetnie radzi sobie z trądzikiem, rozszerzonymi i zatkanymi porami, wągrami i przetłuszczaniem skóry. Działa antybakteryjnie i pozbywa się toksyn. Zmniejsza zaczerwienienia, przebarwienia, blizny, znamiona i brodawki.

  • okłady na skórę

nasączamy ręcznik papierowy lub gazę czy flanelę olejem rycynowym, możemy ją wcześniej podgrzać(zwiększy to wchłanianie substancji). Taki okład dajemy na twarz na kilkanaście minut, jednak najlepsze działanie będzie miało dać go na noc, co może nie być komfortowe dla niektórych. Po zdjęciu okładu należy dokładnie przemyć twarz żelem, ponieważ na jej wierzchu zbiorą się wszystkie zebrane toksyny. Cera po takiej kuracji staje się bardziej napięta, a zaczerwienienia mniej widoczne.

  • przecieranie wacikiem 
 przecieramy problematyczne miejsca na twarzy olejem rycynowym, najlepiej na wieczór kiedy możemy później mocniej nawilżyć twarz na noc, nie stosować więcej niż 3 razy w tygodniu, by nie przesuszyć skóry
  • mieszanka oleju z żelem do twarzy
olej świetnie radzi sobie z zakórnikami i trądzkikiem, dlatego świetnym sposobem jest dodawanie kropli do żelu do twarzy przy jej myciu 

  • przy metodzie oczyszczania skóry/demakijażu OCM (Oil Clenasing Method) * o tym już jutro
 Chcąc przygotować 'miksturę' musimy wziąć pod uwagę nasz typ cery, gdyż z poprawką na to będziemy ustalać ilość oleju bazowego i oleju rycynowego.
 Skóra tłusta wymaga użycia olejów dość lekkich, np. migdałowego, z orzechów włoskich lub z moreli.
Na skórę suchą możemy aplikować cięższe oleje, np. kokosowy, palmowy lub arganowy.
Oto w jakich proporcjach mieszamy oleje ze względu na rodzaj skóry:
  • skóra sucha: 10% oleju rycynowego, 90% oleju bazowego,
  • skóra mieszana: 20% oleju rycynowego, 80% oleju bazowego,
  • skóra tłusta: 30% oleju rycynowego, 70% oleju bazowego.

3 Na stopy, dłonie i paznokcie - wzmacnia płytkę paznokcia, przyśpiesza porost, zmniejsza rozdwajanie, zmiękcza skórki. Łagodzin podrażnienia i zmiękcza, pomoże przy spierzchniętej skórze dłoni i stóp.

  • olejowanie 
zamaczamy dłonie w oleju rycynowym, lub roztworze wody z olejem rycynowym. Widoczną poprawę zauważamy po około tygodniu stosowania
  • maseczka dla dłoni / stóp
Smarujemy dłonie/stopy olejkiem rycynowym, nakładamy specjalne pielęgnacyjne rękawiczki/skarpetki i trzymamy tak około godziny. Najlepiej stosować na noc .
  • dodatek do żelu/balsamu do mycia
dodajemy kilka kropli do balsamu/żelu i myjemy ciało. Zapewni nam nawilżenie i ukojenie skóry.

4 Na rzęsy i brwi - olej rycynowy jest z wielką skutecznością stosowany na przyciemnienie, zagęszczenie i porost brwi oraz rzęs. Należy jednak uważać, aby nie dostać go do oka, ponieważ może powodować łzawienie, a wskutek tego rano opuchliznę pod oczami.
  • kuracja na rzęsy i brwi 
patyczkiem kosmetycznym lub starą czystą szczoteczką po tuszu nakładamy olej na rzęsy i/lub brwi. Najlepiej stosować na noc. Daje widoczne efekty po około miesiącu regularnego stosowania. Ubytki w rzęsach/brwiach wyrastają z powrotem, włosy są zagęszczone, elastyczne i mocne oraz ciemniejsze i bardziej odporne na uszkodzenie i wysuszanie. 


niedziela, 8 grudnia 2013

Co pić, aby mieć zdrowe włosy, cerę i paznokcie?

Często myśląc o poprawie stanu naszej cery, włosów lub paznokci niepotrzebnie sięgamy po najprostsze rozwiązanie - suplementy, które powinny być tylko DODATKIEM. Kluczem jest zawsze pielęgnacja od wewnątrz. Naprawdę jesteśmy tym, co jemy. Jeśli nie dbamy o dostarczanie swojemu organizmowi odpowiednich składników na co dzień, nie będzie magicznych suplementów, które nagle spowodują, że przestaniemy mieć problem z trądzikiem, paznokcie nie będą nam się rozdwajać, lub nagle będziemy mieć mocne włosy. 

Oto kilka prostych zmian, wykorzystując rzeczy, które pewnie już masz w kuchni, lub które kosztują stosunkowo niewiele. Zacznij stosować je regularnie, a po paru miesiącach ( tak, tyle trzeba czekać na efekty, cierpliwości ! :)) zobaczysz znaczną zmianę nie tylko w wyglądzie, ale przede wszystkim w SAMOPOCZUCIU. 

Dziś o tym, co możemy pić. Jutro o tym, co możemy jeść ! :)

1 HERBATY ZIOŁOWE

Zrezygnuj z picia czarnych herbat, naprawdę. Jeśli już zaparzasz herbatę, możesz wybrać taką, która dostarczy Ci paru naprawdę świetnych składników (polecam z firmy Belin):
  •  Pokrzywa- świetna na wzmocnienie paznokcie i włosów oraz na ich wypadanie. 
  •  Skrzyp - to samo co wyżej, dodatkowo przyśpiesza porost. 
  •  Melisa - oczyszcza organizm z toksyn i jest źródłem witaminy C 

2 ZIELONA HERBATA

Tak zwana herbata młodości. Pomaga usunąć toksyny z organizmu, spowalnia starzenie i zwalcza wolne rodniki. Nie bez powodu w Azji pije się ją non stop!

 Zastąpiłam kawę zieloną herbatą, rano działa jak niesamowite orzeźwienie. Jest wiele odmian z różnymi dodatkami owocowymi (np. ananas, grejpfrut). Pamiętaj jednak, aby nie stosować się do porad parzenia na opakowaniu. Zieloną herbatę parzy się w 60-70 stopniach Celsjusza, nie we wrzątku. Bez obaw, nie musisz mierzyć temperatury wody, po zagotowaniu woda osiągnie odpowiednią do zalania herbaty temperaturę po 10-12 minutach :)
Kolejna ważna rzecz o zielonej herbacie-MA RÓŻNE WŁAŚCIWOŚCI W ZALEŻNOŚCI OD CZASU PARZENIA

Parząc zieloną herbatę około 2-3 minuty, zapewnia ona obudzenie i orzeźwienie. 
Parząc dłużej, najlepiej około 10-15 minut, herbata ma działanie uspokajające i wyciszające, więc w takiej wersji proponuję ją na wieczór. 

Kolejna rada, która oszczędza pieniędzy i daje nam więcej korzyści. nie parz zielonej herbaty tylko raz. Po zaparzeniu zostaw torebkę lub liście na kolejne zalanie gorącą wodą. Dlaczego ? Zielona herbata z drugiego parzenia ma więcej dobroczynnych substancji przy drugim parzeniu, ponieważ dopiero po jakimś czasie cały potencjał zielonej herbaty jest w stanie się rozwinąć, a jej składniki pojawić :) 

3 WODA

Koniecznie niegazowana. Staraj się pić wodę, przy regularnym piciu 1,5 - 2 litra dziennie szybko zauważysz różnicę, cera będzie nawilżona i gładka, koniec z suchymi skórkami. Włosy staną się bardziej błyszczące i sprężyste. Same plusy ! Staraj się pić małymi łykami przez cały dzień, niż pić np. jeden cały kubek na raz, unikniesz wtedy częstych wizyt w łazience, poza tym stopniowe nawadnianie przyniesie większe korzyści :)

4 WODA RYŻOWA

Woda po gotowaniu ryżu (nie ważne, białego czy kolorowego) lub woda, w której przez parę godzin moczyłyśmy ryż (wody należy nalać centymetr ponad poziom ryżu) ma pełno minerałów. Jeśli boisz się ją pić, możesz jej używać jako tonik. (Przechowywanie w lodówce około tydzień, potem należy zrobić nową). Woda ryżowa bardzo poprawi nawilżenie skóry, sprawi, że będzie ona sprężysta i gładka. W dodatku ma świetny zapach. Ja po tygodniu używania, zauważyłam, że cera jest niesamowicie miękka i promienista. 

MLEKO Z PŁATKÓW OWSIANYCH

Najlepiej nie z tych błyskawicznych, lecz naturalnych. Albo z płatków żytnich. Zawierają one masę witamin i minerałów. Zalewamy szklankę płatków owsianych szklanką wody i po 10-20 minutach wlewamy wszystko do blendera. Dolewamy kolejny kubek wody ( ilość w zależności od tego, czy chcemy, aby mleko było gęste czy rzadkie) i miksujemy. Do smaku możemy dodać cukier, miód lub cukier waniliowy i szczyptę soli. Zostawiamy zmiksowane wiórki z płatków w mleku lub przecedzamy, otrzymując sam płyn. Do przechowywania około 3 dni w lodówce w szczelnym opakowaniu. Mi bardzo smakuje przyprawiony odrobiną soli i cukrem waniliowym i piję samo takie mleko razem z płatkami w środku, jednak znajdą się osoby, które tego smaku nie polubią. W każdym razie jest to kopalnia witamin i minerałów i warto spróbować, a koszt jak wiadomo, jest mały, za opakowaniu płatków owsianych zapłacimy nie więcej niż 3 zł.

6 DROŻDŻE

To jest bardzo kontrowersyjny temat. Drożdże mają mnóstwo świetnych składników, ale nie są dla każdego. Ja nie mogłam się przemóc, ale znam osoby, które osiągnęły z tego świetne korzyści. Kupujemy kostkę drożdży (najlepiej Drożdże Babuni, chyba najlepsze i cenowo ok) i zalewamy dowolną ilość (najlepiej zacząć od ćwiartki i powoli zmierzać do połowy kostki, a kiedyś może i do całości) wrzątkiem. Zalanie wrzątkiem jest ważne, gdyż musimy zabić grzyby. Wypicie drożdży nie zalanych wrzątkiem byłoby bardzo szkodliwe dla organizmu. I teraz tak, możemy je zmieszać z mlekiem, posłodzić, dodać kakao, kawy, albo pić z samą wodą. Wszystko, aby choć trochę smakowały :) Dla mnie nie było to przyjemne, ale niektórym smakuje. Na pewno się opłaca. 
Uwaga ! Przy piciu drożdży organizm się oczyszcza, więc tak jak w przypadku pokrzywy pierwsze 2 tygodnie może Was spotkać lekki wysyp na twarzy, gdyż wszystko, co złe wychodzi. Ale potem cera będzie piękna :)

7 WODA Z CYTRYNĄ I MIODEM NA CZCZO

Kiedyś co rano przez parę miesięcy piłam wyciśniętą połówkę cytryny z miąższem oraz miód na pusty żołądek. Robiłam to regularnie codziennie i moja cera była wtedy rewelacyjna. Nic złego się na niej nie pojawiało, była nawilżona i promienna. Jest to zdecydowanie świetny sposób, żeby zacząć dzień. Jeśli nie chce Ci się wprowadzać żadnych innych zmian, wprowadź chociaż tą, a nie pożałujesz. Efekty są świetne, dodatkowo dawka witaminy C spowalnia starzenie i wzmacnia Twoją ochronę na uszkodzenia skóry np.promieniami UV w ciągu dnia. Dodatkowo miód działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie.  Moja propozycja - nie dodawaj miodu bezpośrednio do napoju, nałóż sobie pełną łyżeczkę, i jedz trochę miodu, a potem popijaj cytryną. Wtedy napój będzie słodki. Jeśli rozpuścisz miód bezpośrednio w szklance, nadal będzie cierpki i będziesz się krzywić, a tym sposobem masz cały czas słodki smak w ustach :) 

8 SIEMIĘ LNIANE

Świetne na przyśpieszenie porostu włosów, wzmocnienie ich i porost nowych. Znacznie wzmacnia paznokcie i poprawia cerę. Poprawia odporność organizmu. Wspomaga odchudzanie, oczyszcza organizm z toksyn, reguluje trawienie. Należy kupować siemię lniane NIEMIELONE, gdyż siemię dość szybko po mieleniu traci swoje właściwości, więc kupując już zmielone tracimy po prostu pieniądze, gdyż prawie nic nie zostanie z dobroczynnych właściwości. Zresztą do picia siemienia nie musimy go mielić. Zalewamy łyżkę lub dwie gorącą wodą i zostawiamy na parę godzin (najlepiej zrobić to rano, a wypić wieczorem). Powstaje wody z czymś przypominającym kisiel na dnie. Możemy sobie do tego dodać np. gęstego soku malinowego, i wtedy faktycznie będziemy się czuć jakbyśmy piły kisiel :) Wypijamy siemię, i ziarenka, które napęczniały na dnie. Dość przyjemnie się je gryzie :)) 

9 KAKAO

Kakao jest bogatym źródłem zdrowych tłuszczy. Wspomaga pracę mózgu, pozbywanie się złych tłuszczy, czyli odchudzanie :) wpływa kojąco i nawilżająco na cerę, dodaje włosom blasku. Kakao zawiera m.in. magnez, wapń i fosfor oraz wiele innych cennych witamin i minerałów. 








10 CO OGRANICZYĆ?
  • Na pewno ogranicz mleko. Ja piję mleko tylko do kawy, a zwykłe mleko zastąpiłam mlekiem z płatków owsianych ( niższy koszt niż zwykłe mleko, a mnóstwo dobroczynnych składników ! ) Nie od dziś wiadomo, że większość dorosłych ma nietolerancję laktozy. Poza tym, mleko to napój mający pomóc małej krówce(a nie człowiekowi) w pełni się rozwinąć, a my przecież nie jesteśmy małymi krówkami ! :)
  • Staraj się nie pić więcej niż jednej kawy dziennie. Organizm szybko się przyzwyczaja i skóra i ciało zaczyna być zmęczone. 
  • Alkohol. Wiadomo, jedna lampka czerwonego wina dziennie działa dobroczynnie na układ krwionośny, piwo także ma dużo witamin i minerałów, ale alkohol jest czymś, czego chcemy raczej używać z umiarem, jeśli dążymy do zdrowej cery :)
  • soki, napoje gazowane - wszystko kolorowe, co ma dużo cukru. Cukier to zdecydowany przeciwnik ładnej cer






Niektóre z tych zmian wymagają wysiłku, niektóre nie. Jeśli miałabym coś polecić, zdecydowanie jest to picie pokrzywy i skrzypu, zielonej herbaty oraz wody z cytryną na czczo. Już samo to wiele zmieni. 


sobota, 7 grudnia 2013

Rękawica Kessa - już nigdy nie będziesz musiała kupować peelingów do ciała

Kobiety uwielbiają mieć delikatną, gładką i świetlistą skórę. Wydajemy w tym celu pieniądze na peelingi i balsamy, przedłużając czas spędzamy pod prysznicem. Okazuje się, że jest na to sposób. Wydając jednorazowo około 20 zł, już nigdy nie będziesz musiała się martwić o kupno takich produktów!
O czym mowa? Rękawica Kessa !



Czym jest Rękawica Kessa?
Jak sama nazwa wskazuje, to po prostu rękawica (najczęściej ze ściągaczem), która uszyta jest ze specjalnego, lekko szorstkiego materiału przeznaczonego do peelingu skóry ciała. Przypomina trochę rękawice, które nakładamy, by wyciągnąć coś gorącego z piekarnika ;) Jej koszt to około 20 zł, i tu znowu kieruję Was na Allegro, gdzie najłatwiej ją dostać.

Co daje Rękawica Kessa?
Głęboko oczyszcza skórę, usuwając martwy naskórek bez podrażnienia skóry. Poprawia cyrkulację krwi, ujędrnia i masuje skórę, tym samym pomagając w walce z cellulitem. Znacznie poprawia wchłanianie się substancji z balsamów, oliwek i olejków. Skóra po jej użyciu jest niesamowicie gładka i świetlista.

Jak używać Rękawicy Kessa?




Najlepiej używać ją z czarnym mydłem (polecam czarne mydło Savon Noir) lub glinką Rhassoul. Niestety, takie przyjemności są droższe, niż zwykły żel po prysznic, więc ja używam jej ze zwykłym żelem, bądź oliwką lub olejkiem. Nakładam na siebie jedno z wcześniej wymienionych, a potem rękawicą masuję całe ciało. W zależności od nacisku jaki kładziemy na skórę, siła peelingu będzie większa, bądź mniejsza. Skórę masujemy ruchami okrężnymi, zgodnie z ruchem krwi w ciele.




Jak dbać o samą Rękawicę?
Rękawica sama w sobie jest bardzo trwała, więc jest to inwestycja na wiele lat. Po masażu należy przepłukać ją dokładnie wodą, aby usunąć zebrany naskórek. Ewentualnie czasem przemyć wodą z żelem lub mydłem.


Co z wrażliwą skórą? Na co uważać?
Są małe szanse na podrażnienie skóry, chyba, że ktoś bardzo się szoruje :) Jeśli boisz się podrażnienia, po prostu na początek nie naciskaj zbyt mocno rękawicą na ciało.
Najlepiej być też delikatnym przy peelingu okolic dekoltu, gdyż tam skóra jest najcieńsza.
Absolutnie odradzam używania Rękawicy do twarz, gdyż materiał jest do tego zdecydowanie zbyt gruby i inwazyjny.

Jak często wykonywać taki peeling?
Myślę, że 1-2 razy w tygodniu jest optymalne, najlepiej nie więcej,  by zbytnio nie podrażnić skóry, gdyż peeling ten jest bardzo oczyszczający.

Czy można wykonywać taki masaż na sucho?
Lepiej nie, gdyż nie będzie to przyjemne i szybciej doprowadzi do podrażnienia skóry.

Rękawica Kessa przy goleniu i depilacji - ZDECYDOWANIE POMAGA 
Jest niezastąpiona przed goleniem, ponieważ dokładnie złuszcza skórę wokół włoska, co sprawia, że golenie jest dokładniejsze, a skóra o wiele przyjemniejsza w dotyku. Jeśli planujemy depilację woskiem lub pastą cukrową, jest także rewelacyjnym rozwiązaniem. W ten sposób wosk lub pasta będą o wiele bardziej efektywne, depilacja o wiele dokładniejsza, krótsza i mniej bolesna. Substancja dokładnie przylegnie do każdego włoska i ominie nas dużo frustracji :) W dodatku taki masaż rozwiązuje praktycznie problem wrastających włosków po depilacji czy goleniu.

Używam Rękawicy Kessa od ponad pół roku i zastąpiła mi ona peelingi, których w ogóle już nie kupuję. Czasem ewentualnie robię samodzielnie peeling kawowy, ale o tym innym razem :)

Polecam kombinację masażu Rękawicą i oliwki zaraz po, na mokrą/wilgotną skórę. Odczekujemy około 5 minut i ścieramy pozostałości oliwki ręcznikiem. Skóra jest cudownie świetlista i gładka. Idealna opcja na wielkie wyjścia :)






środa, 27 listopada 2013

Naturalna pielęgnacja - sposób na trądzik i przebarwienia - maseczka z kurkumy


Tak, chodzi mi o kurkumę - przyprawę, którą każda z nas ma pewnie w domu. Może nie wygląda i nie pachnie zbyt zachęcająco, ale działa cuda na twarz. Zresztą jest to jeden z sekretów Hindusek, razem z olejowaniem włosów ;)

Co daje nam taka maseczka?
- O wiele szybsze gojenie ran
- Działanie anty-trądzikowe
-Działanie antybakteryjne
-Zmatowienie i wygładzenie twarzy
-Znaczne zmniejszenie przebarwień przy regularnym stosowaniu
-Działanie antyoksydacyjne
-Cera pełna blasku
-Łagodzi drobne zmarszczki (tzw. "fine lines")
-Znacznie łagodzi blizny po trądziku
-Poprawia teksturę skóry
-Koi podrażnioną skórę

Jest jedno ALE.. nie róbcie tej maseczki, gdy się śpieszycie ! Zostawia ona zielonkawo żółty połysk na twarzy, zmywa się po dwóch-trzech razach, więc będziecie musiały posiedzieć w łazience 5 minut dłużej :) Ja niestety o tym nie wiedziałam i wylądowałam z zielonym połyskiem na twarzy :D Myślę, że wystarczy jednak dobry żel i tonik, lub płyn do demakijażu :)
Kurkumę możemy nakładać także samą w sobie na "niespodzianki" na twarzy i zostawiać na noc, bardzo przyśpiesza gojenie i regenerację, ale należy pamiętać, że barwi na żółto.

Z kurkumą możemy eksperymentować na różne sposoby, mieszając 1-2 łyżeczki z jogurtem, miodem, olejkami, maseczkami, kakao.. co tylko podpowie nam wyobraźnia ;)


Oto kilka przepisów:

* z naciskiem na przebarwienia i blizny
-1 łyżeczka miodu
- 2 łyżeczki kurkumy
-2 łyżeczki jogurtu naturalnego
- kilka kropel soku z cytryny

* z naciskiem na działanie antyoksydacyjne i regenerujące, gojenie ran
- 2 łyżeczki kurkumy
- 1 łyżeczka kakao
                                                      - 1 łyżeczka maślanki

* z naciskiem na wygładzenie skóry i zmarszczek, nawilżenie i blask, działanie łagodzące
-2 łyżeczki kurkumy
-1 łyżeczka masła shea
-1 łyżeczka oliwy z oliwek lub dowolnego olejku

* z naciskiem na gojenie ran, odkażenie i trądzik (może lekko piec-działanie antybakteryjne)
-1 łyżeczka kurkumy
-1 łyżeczka cynamonu
-1 łyżeczka oliwy z oliwek lub dowolnego olejku

lub

-1 łyżeczka kurkumy
-1 łyżeczka cynamonu
-2 łyżeczki maślanki lub jogurtu naturalnego


Maseczkę trzymamy co najmniej 10 minut, optymalnie 20-40. Najlepiej stosować co drugi dzień. 


sobota, 23 listopada 2013

Joga twarzy - japońska technika masażu twarzy dla zachowania młodego wyglądu

Staramy się uprawiać sport, ćwiczymy, by mieć lepiej wyglądające ciało, ale zapominamy.. O TWARZY!
Jak się okazuje, ćwiczenia twarzy mogą z wielką skutecznością opóźnić oznaki starzenia, wygładzić zmarszczki, pomóc nam podnieść opadnięte policzki, zarysować kontur twarzy.. mogłabym wymieniać w nieskończoność :)
Nie jesteś przekonana? Spójrz na kilka efektów:













Ja spróbowałam i po pięciu minutach zauważyłam zaróżowienie twarzy, blask i poprawienie elastyczności twarzy. Dodatkowo poczułam miłe ciepło i odprężenie w okolicach szyi i dekoltu. Masaż twarzy jest mi też bardzo pomocny rano, gdy czasem dosłownie nie widzę swoich oczu, bo są tak malutkie po nieprzespanej nocy :D Mam też częsty problem z dużymi cieniami pod oczami, jednak wystarczy parę minut masażu, aby radykalnie je zmniejszyć, co dla mnie jest wręcz rewolucją. Uwielbiam pandy, ale sama raczej nie aspiruję, żeby wyglądać jak ich ludzka wersja. Niestety tylko im uchodzą na sucho ciemne cienie pod oczami :(

Wystarczy dosłownie parę minut dziennie, by zobaczyć szybko efekty.
Polecam rano lub przed snem, rano świetnie budzi do życia i pomaga podkrążonym oczom wrócić do formy, wieczorem niesamowicie relaksuje i przygotowuje do snu ! Najlepiej wykonywać masaż twarzy, gdy twarz jest natłuszczona, tzn. po nałożeniu kremu. Można też po prostu użyć oliwki lub olejku.

Co daje nam joga twarzy?

  • Lepsze ukrwienie twarzy
  • Większe wchłanianie substancji odżywczych z kosmetyków
  • Wygładzenie
  • Sprężystość i elastyczność
  • Mniej widoczne zmarszczki i zapobieganie nowym
  • Uwidoczniony kontur twarzy, zanik tzw. podwójnego podbródka
  • Tonuje mięśnie twarzy i szyi
  • Jest tańsze niż zabiegi kosmetyczne a daje szybsze i lepsze efekty
  • efekt liftingu ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu :))
  • i wiele, wiele innych zalet !

Polecam stronę FACE YOGA METHOD Fumiko Takatsu (Pani na zdjęciu po prawej), gdyż jest tu wszystko, czego potrzebujecie, by zacząć.
W zależności od tego, co was interesuje, wybierzcie tematyczny filmik i spróbujcie !

Oczywiście na Youtubie jest mnóstwo filmików z masażem twarzy, ale uważam, że ta strona ma wszystko czego trzeba i jest bardzo zrozumiała, a masaże krótkie i skuteczne. Dodatkowo mamy podzielone kategorie więc możemy działać na całokształt twarzy, lub na wybrane przez nas części.
Jeśli nie chcecie wybierać samodzielnie filmików, kieruję Was tu - 28 Face Yoga Challenge, seria filmikó na 28 dni, trwających dosłownie 3 minuty, z ćwiczeniem na każdy dzień. 

Przy okazji, Pani ze strony ma 44 lata, to chyba mówi samo za siebie. Azjatyckie kobiety znają przepis na wieczną młodość - filtry + joga twarzy !! :)

Ja rozpoczynam 28-dniowe wyzwanie od jutra, możecie spodziewać się szczegółów efektów i zdjęć za 28 dni :)) ! Chętnie usłyszę też o Waszych efektach :)





wtorek, 19 listopada 2013

Filtry przeciwsłoneczne i jak ich używać - poradnik + moja kolekcja

Temat używania filtrów przeciwsłonecznych zrobił się głośny w Polsce dopiero po wielkim boom'ie kremów BB. I dobrze! Jak się okazuje ochrona przed promieniami UVA i UVB niezbędna jest cały rok by zachować młodą skórę, oto dlaczego.


CZYM SĄ PROMIENIE UVA I UVB?
Do niedawna powszechną opinią było, że należy chronić się przed promieniami UVB i to tylko w lecie. I racja, te rodzaje promieni nasilają się w zależności od pory roku i zachmurzenia, ale tak naprawdę stanowią one zaledwie 5 % promieniowania ! I nie są odpowiedzialne za starzenie, lecz za poparzenia oraz ciemnienie koloru skóry, zatem wskaźnik SPF nie jest tym, na który powinniśmy zwracać uwagę !
Jak się okazuje, to promienie UVA odpowiadają za starzenie(około 95% promieniowania). Nie blokują ich chmury, szkło, ani inne czynniki, co znaczy, że starzejemy się cały rok !

WSKAŹNIK OCHRONY UVA NA KOSMETYKACH I CO GDY NIE JEST ON PODANY
Na nielicznych kosmetykach (takich jak tych z serii La Roche Posay ) zaczęły pojawiać się wskaźniki PPD co oznacza właśnie ochronę przed tym promieniowaniem. Gdy na opakowaniu nie ma informacji o ochronie UVA, oznacza to że musimy podzielić liczbę SPF przez 3. Dlaczego? Ponieważ kosmetyki muszą być zgodne z wymogami Unii, a tam jest powiedziane, iż wskaźnik UVA nie może być mniejszy niż SPF kosmetyku podzielone przez 3.
Tak więc mając SPF 30, wiemy, że UVA to co najmniej 10, mając SPF 15, co najmniej 5 itd.

CO W OGÓLE OZNACZA LICZBA PRZY SPF LUB PPD?
Kolejny mit, według którego powszechnie uważa się, że SPF50 jest mocniejsze od SPF20, bo odbija więcej promieni! Nie jest to prawdą. Cyfra ta oznacza, o ILE RAZY DŁUŻEJ możemy przebywać na słońcu w porównaniu do tego, gdybyśmy wyszli bez ochrony. Przeciętny człowiek przez 15 minut nie jest naruszany przez promienie po ekspozycji na słońce, więc mając na sobie SPF15, promienie słoneczne będą odbijać się od jego skóry przez około 15 min x 15 (SPF) = 225 minut. Tak więc opłaca się kupować mocniejsze filtry, bo po prostu działają dłużej.

ILE NAKŁADAĆ?
Niestety, aby ochrona była zgodna z tym co napisane jest na opakowaniu, musimy nałożyć przepisową ilość. Bardzo łatwo tu o potknięcia. Jeśli nie nałożymy wystarczającej ilości, z SPF50 może nam się łatwo zrobić SPF4. Przepisowa ilość to około 1-1,25 ml na twarz, a 1,5-2 ml na twarz i szyje. Tak, jest to bardzo dużo, ale tylko wtedy mamy 99% ochronę (100% niestety nie ma nigdy, jakieś promienie zawsze się przedostaną).
Najlepiej nałożyć po prostu kilka warstw po sobie zamiast jedną duża, wtedy kosmetyk będzie lepiej wyglądać na twarzy.

CO Z MAKIJAŻEM?
Na szczęście firmy kosmetyczne o tym też pomyślały, na rynek zaczęły wchodzić kremy przeciwsłoneczne dające efekt matu, lub półmatu, które współpracują z podkładami, ale trzeba być ostrożnym przy nakładaniu. U mnie najlepiej sprawdziły się VICHY GEL-CREME EMULSJA MATUJĄCA SPF 50 (na Wizażu robi furorę :)) oraz LA ROCHE POSAY ŻEL-KREM (SPF 50 PPD 31)

DODATKOWE RADY

  • Unikać połączenia Parsolu lub Tinosorbu (kremy Iwostin) z podkładami, które mają filtry lub z substancjami takimi jak np. talk ponieważ nie współgrają one ze sobą osłabiając działanie filtra.
  • Wiele kobiet poleca matowienie filtra najzwyklejszą w świecie SKROBIĄ ZIEMNIACZANĄ, która zapewnia mat na długie godziny
  • Po nałożeniu filtra starać się jak najmniej dotykać twarz, by go nie naruszać
  • W celu oszczędności równie dobrze zamiast kremu do twarzy można użyć emulsję do ciała, cena ta sama a pojemność od 100 do 300 ml, co sprawia, że jest to o wiele bardziej opłacalny interes
MOJA OBECNA RUTYNA Z FILTREM
1 Nakładam na oczyszczoną twarz dobrze wchłaniający się krem (obecnie Hipp pielęgnujący dla dzieci)
2 Kilkoma warstwami wklepuję żel krem Vichy
3 Odczekuję 5-10 minut
4 Pędzlem Hakuro H50s 'stempluję' delikatnie podkład mineralny
5 Oprószam twarz pudrem mineralnym (obecnie Lily Lolo Translucent Silk)
6 Jeśli są jakieś smugi dla dodatkowego stopienia się wszystkiego w całość spryskuję twarz wodą termalną La Roche Posay

MOJE KREMY I EMULSJE PRZECIWSŁONECZNE


KREM MATUJĄCY ZIAJA SPF50+
wchłania się do półmatu
nie pozostawia smug
w miarę współgra z podkłademocena 4/5
około 20 zł/50 ml

KREM TONUJĄCY ZIAJA SPF50+
wyrównuje kolory skóry bez narzucania wyraźnego koloru
lepka warstwa, stąd ciężko go nałożyć więcej i mieć dobrą ochronę
ocena 3/5
około 20 zł/50 ml

IWOSTIN SOLECRIN SPF50+
lepki, czuć go na twarzy
bardzo bieli
najlepszy do użytku w dni kiedy musimy zostać w domu i nie chcemy zużywać lepszego krem 
wielkim minusem są niestabilne filtry
ocena 2/5
około 35zł/100 ml

KOLASTYNA KREM SPF 30
dobrze się wchłania
nie pozostawia lepkiej warstwy
nie współpracuje z makijażem
niski filtr
3.0/5


    KREM VICHY SPF50+
    świetnie się wchłania do pełnego matu
    świetny pod makijaż! działa jak baza wygładzająca
    nie bieli i nie warzy się
    wysokie stabilne filtry
    ocena 5/5
    cena około 50 zł/50 ml

    EMULSJA VICHY SPF 50+
    minimalnie bieli
    nałożona w zbyt dużej warstwie za jednym razem tworzy smugi
    w innych wypadkach wchłania się bardzo ładnie
    świetna na lato
    ocena 4/5
    cena około 70 zł/300 ml

    FLUIDE EXTREME LA ROCHE POSAY SPF 50
    lepki
    niezbyt dobrze się wchłania
    ogólnie nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia
    ocena 2/5
    około 65 zł/50 ml

    ŻEL-KREM LA ROCHE POSAY SPF50+
    świetnie się wchłania, całkowity mat
    trzeba z nim szybko działać, bo łatwo tworzy smugi, ALE
    nawet jeśli mamy smugi to po nałożeniu na niego podkładu nic nie widać
    podkład trzyma się cały dzień, zero smug czy efektu 'tynku' :)
    wysoki filtr UVA wyższy niż u Vichy, ale cena niestety większa
    ocena 5/5
    około 65 zł/50 ml

    EMULSJA LA ROCHE POSAY SPF50+
    mniej więcej to samo co emulsja Vichy, z tym , że ma większy filtr, a ceny w lecie są porównywalne bo często te emulsje są wtedy za 50-60 zł :)
    ocena 4.5/5
    około 80 zł/300 ml




    Zdecydowanym zwycięzcą są tzw. żele kremy Vichy i La Roche, za La Roche dodatkowo przemawia wysoki filtr UVA, jednak cena też jest odpowiednio wyższa. Na lato polecam ich emulsje:)


    W razie pytań piszcie! Pozdrawiam,