Translate

niedziela, 15 grudnia 2013

Revlon Photoready - recenzja + swatche

Chyba wszyscy znają ten podkład, zrobił on furorę, bo jako jeden z pierwszy zapewniał efekt idealnej cery w KAŻDYM ŚWIETLE, tzn. sztucznym, świetle flesza, i świetle dziennym. Czy jest to jednak prawdą? Czytaj dalej ;)

KOLORYSTYKA
Mamy tutaj bardzo dużo kolorów, w tonach neutralnych, żółtych oraz różowych, więc myślę, że łatwo znaleźć coś dla siebie. W celu odnalezienia swojego koloru możemy posłużyć się czymś takim :) (radzę zapoznać się ze swoją kolorystyką wg Maca, bo potem łatwo jest znaleźć wiele odniesień w Internecie odnośnie kolorów, co naprawdę minimalizuje ryzyko wpadki przy wyborze podkładu :))


Co jeszcze musicie wiedzieć o kolorach ?
Otóż jedną z rzeczy, która może Was zmylić jest to, że kolor 006 Medium Beige jest ciemniejszy od 008 Golden Beige :) Pozostałe kolory idą już normalnie ale różnią się podtonami na co należy zwrócić uwagę. Kolory przechodzą od różu do żółci na zmianę, zaczynając od 001 Ivory, który ma podton różowy. Kolory nie odpowiadają Revlonowi Colorstay więc radziłabym się tym nie sugerować. 


CENA
Oczywiście w sklepach narzucających sobie dużą marżę, cena to 69 zł, ale w Internecie bez problemu kupicie ten podkład za 30-40 zł. 
OPAKOWANIE
Jedną z rzeczy, którą naprawdę trzeba tu pochwalić, jest pompka. Raz, że jest ona rzadkością w podkładach Revlona, dwa- pompka naprawdę jest rewelacyjna, pozwala bardzo kontrolować ilość nakładanego podkładu. Tym co mi się jednak nie podoba, jest szklane opakowanie, już raz podkład mi spadł i rozbił się, a cała zawartość się rozlała. Jestem fanką opakowań typu Bourjois, które są jednak lżejsze, jakby plastikowane, ale nadal eleganckie i przede wszystkim nie podatne na zniszczenia. 
WADY I ZALETY
Według mnie ten podkład jest rewelacyjny na wieczór i wyjścia, gdzie będą zdjęcia robione z fleszem. I to tyle. Na co dzień ten podkład mimo wszystko jest zbyt rzucający się w oczu. Drobinki nie są subtelne, ale sprawiają, że wyglądamy, jakbyśmy naprawdę nałożyły na siebie tonę tapety. 
Kiedy jednak nakładamy ten podkład wieczorem, z rażącego błysku robi się satynowy blask, cera jest idealnie wygładzona, zmęczenie znika. Jestem zachwycona tym, co ten podkład robi w świetle aparatu. Cera wygląda rewelacyjnie na zdjęciach. Nie świeci się, lecz jest pięknie gładka, wygląda naturalnie i ma blask. Naprawdę polecam ten podkład do zdjęć. :)!
Co do trwałości, podkład trzyma się dość dobrze, nie świeci się bardzo (oprócz drobinek !).
Nie można mu odmówić, że wygładza cerę. Ale przez te drobinki, w świetle dziennym podkreśla rozszerzone pory, naprawdę.
Mogę do więc zdecydowanie polecić, ale TYLKO I WYŁĄCZNIE na wieczór/do zdjęć/do pomieszczeń ze sztucznym światłem. Na co dzień radziłabym nie próbować. I odradzałabym go osobom z bardzo tłustą cerą lub cerą bardzo problematyczną, wymagającą idealnego krycia. Ten podkład ma krycie średnie idące w stronę pełnego, ale przy kilku warstwach.

Plusem jest także to, że podkład nie zapycha i nie uczula. Jest odporny na wodę. Cera jest gładka w dotyku. Jest raczej bezzapachowy. Jest lekki, nie czuć na twarzy makijażu. Ładnie niweluje cienie pod oczami. No i oczywiście SPF 20 ;)

Pod spodem zdjęcia kolorów 003 Shell oraz 005 Natural Beige. Kolejno:
-nierozmazane (światło dzienne)
-nałożone na rękę (światło dzienne)
-po paru minutach (światło dzienne)
-w świetle sztucznym
- w świetle sztucznym we fleszu (oddaje to ten blask, który podkład daje)

Podsumowując, naprawdę warto go mieć, jeśli zależy nam na świetnym wyglądzie cery na imprezach i na zdjęciach :) Na dzień radziłabym poszukać innego podkładu.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...